ZZSP Koniecpolskich Zakładów Zakładów Płyt Pilśniowych w Koniecpolu

Początki

Druga połowa lat 50. W nowo powstałym zakładzie, który miał niebawem stać się krajowym potentatem w dziedzinie produkcji płyt pilśniowych, utworzono Ochotniczą Straż Pożarną.

Przez kilkanaście lat jednostka egzystowała w cieniu rozwijającego się ciągle zakładu, aby w latach 60. ulec - z niejasnych przyczyn - zlikwidowaniu. Częste pożary wymusiły na zarządzie potrzebę wskrzeszenia ZOSP, lecz w odmienionej formie.
W porozumieniu z PKSP we Włoszczowie w maju 1971 roku rozpoczęła działalność Zakładowa Zawodowa Straż Pożarna Koniecpolskich Zakładów Płyt Pilśniowych. Na stanowisko komendanta powołano Romana Wójtowicza - jeszcze wtedy kapitana pożarnictwa.

Baza lokalowa i wyposażenie

Początkowo warunki socjalne ZZSP utrzymywały się na niskim poziomie. Sprzęt składowano w barakach oraz pod wiatami. Dopiero w drugiej połowie lat 70. podjęto decyzję o budowie remizy, którą ulokowano obok bramy głównej zakładu. W tym okresie w podziale bojowym znajdował się jeden samochód gaśniczy typu Jelcz 002 - niezbędny do szybkiego reagowania w razie pożaru. Warto zaznaczyć również, że przez 4 lata jednostka była jedyną zawodową formacją ochrony p.poż w regionie koniecpolskim.

Kolejny ważny etap historii ZZSP rozpoczął się w 1975 roku wraz ze zmianą podziału administracyjnego kraju. Zlikwidowaniu uległy powiaty, a ich miejsca zajęły województwa. Koniecpol znalazł się w woj. częstochowskim. Operacyjnie jednostka zaczęła podlegać nowo utworzonej Komendzie Rejonowej Straży Pożarnych w Koniecpolu. Z początkiem lat 80. jednostka została wyposażona w nowocześniejszy sprzęt oraz nowe mundury bojowe. Podział bojowy stanowiły już 3 samochody:

              
- GLM-8 - Żuk A-15
              
- GBM 2/8 - Jelcz 002
              
- GCBA 6/32 - Jelcz 004

Zwiększeniu uległa również liczba zatrudnionych funkcjonariuszy, która w szczytowym okresie wyniosła 29 etatów. Na zmianie służbowej pełnionej w systemie 24/48 znajdowała się sekcja wraz z dowódcą, co klasyfikowało jednostkę do kat. "C". W razie potrzeby z zakładu ściągano dodatkowych strażaków. W strażnicy funkcjonował Punkt Alarmowo - Dyspozycyjny.

Działalność operacyjna

Większość zdarzeń w jakich brała udział ZZSP to pożary, zarówno na terenie zakładu jak i poza nim. Najczęściej dochodziło do nich w komorach hartowniczych. Z racji tego, że proces hartowania płyt wymagał stałej temperatury sięgającej ok. 150 - 180 C, ulegały one zapłonowi przy wyższej temperaturze. Akcja gaśnicza polegała na wyciągnięciu wózka w sposób fizyczny z komory i dokładne przelanie płyt. Równie często strażacy musieli interweniować przy pożarach zrębki w silosach.

Do prowadzenia długotrwałych akcji gaśniczych na terenie KZPP wybudowano zbiornik p.poż oraz zainstalowano dwie pompy zapewniające stałe ciśnienie w sieci hydrantowej.

Jednostka dysponowana była również do zdarzeń na terenie Koniecpola oraz okolic, nierzadko uczestniczyła również w zabezpieczeniu rejonu ZSP. Strażacy z KZPP brali udział w ćwiczeniach oraz manewrach, a także w zawodach sportowo - pożarniczych często zajmując czołowe miejsca w klasyfikacji generalnej.

Początek końca

Koniecpolskie Zakłady Płyt Pilsniowych pomimo chwilowych trudności kontynuowały produkcję oraz eksport wyrobów. W połowie lat 90 zapadła decyzja o przekształceniu ZZSP w Zakładową Służbę Ratowniczą. Zmniejszenie liczby etatów sprawiło, że na zmianie służbowej pozostało tylko 4 strażaków. Mieli oni do dyspozycji ciężki samochód gaśniczy wodno - pianowy Jelcz 004. Niestety liczba pożarów była nadal duża, coraz częściej działania ZSR wspomagały zastępy z JRG nr 6 w Koniecpolu.

Koniec lat 90. to ostatnie chwile działalności ZSR, która zostaje przekształcona w formację ochotniczą. Zarząd zakładu sfinansował ponowną karosację samochodu Jelcz 004. Z braku środków na dalsze utrzymanie ZOSP w 2000 roku zostaje podjęta decyzja o likwidacji jednostki. Jej sprzęt oraz wyposażenie zostaje wyprzedane. Remizę przejęła osoba prywatna.

Lata 2000 - 2014 to kolejne duże pożary na terenie KZPP. Zadania wykonywane niegdyś przez zakładową straż przejęła PSP. Obecnie zakład po ogłoszeniu upadłości popada w ruinę. Razem z nim przepada pamięć o tych, którzy narażając swoje życie bronili jego dobytku przed ogniem.

Powyższy tekst został napisany w oparciu o przekazy słowne strażaków ZZSP KZPP oraz Panów: Krzysztofa Maślankiewicza oraz Pawła Zasępy.



------------------------------------------------------------------------------------------------------